Ewangeliczny Związek Braterski w RP
Krótki rys historyczny - www.ezb-szczecinek.pl

Krótki rys historyczny

 

Mając doświadczenie pracy w Osadach dla osób bezdomnych (w których często znajdowały się osoby po opuszczeniu Zakładów Karnych), zaczęliśmy modlić się o możliwość rozpoczęcia służby w Zakładach Karnych.

 

Pewnego dnia do naszego Domu Zborowego przyszedł wychowawca z Zakładu Karnego w Szczecinku, który szukał możliwości posługi skazanym przez kogoś, kto ma doświadczenie w takiej lub podobnej pracy. Po tym wydarzeniu byliśmy przekonani, że było to prowadzanie Boże. Po niedługim czasie spotkaliśmy się we wspomnianym Zakładzie Karnym z kierownictwem, które zaproponowało nam służbę w charakterze kapelanów więziennych, na podstawie pisemnej umowy, bez wynagrodzenia. Zgodziliśmy się. Umowa została zawarta w dniu 3 lutego 2004 r. Na Oddziale III Zakładu Karnego w Szczecinku, zgromadziło się wówczas około 20-tu skazanych. Na kolejnym spotkaniu przynieśliśmy dla osadzonych Nowe Testamenty i inną literaturę chrześcijańską. W oparciu o biblijne przykłady, wskazywaliśmy im na możliwość zejścia z dróg przestępstwa oraz na wartość życia z Jezusem Chrystusem. Widzieliśmy jak grupa wzrastała duchowo. Wkrótce pierwsze osoby nawróciły się i powierzyły swoje życie Panu Jezusowi. Otrzymały one Biblię do osobistego studium. Wspomniani bracia pracowali w grupach nad kursami biblijnymi - czego rezultatem było to, iż opracowania, które sporządzali częstokroć były lepsze od tych przygotowanych poza murami więzienia. Więźniowie zaczęli pisać listy, które umieszczaliśmy w wydawanym przez nas miesięczniku ,,Poselstwo Pokoju’’. W nim także zamieszczaliśmy opracowania biblijne na temat przestępstw ze Starego Testamentu (w trakcie trwania którego zakon potępiał człowieka)  - ukazując przy tym, że w obecnym czasie, każdy człowiek może uzyskać łaskę w Jezusie.

 

Na początku października 2006 r. zadzwoniła do nas pani psycholog z Zakładu Karnego w St. Bornem. Powiedziała, że słyszała wiele pozytywnych opinii o pracy jaką z łaski Bożej wykonujemy w Zakładach Karnych. Zapytała, czy moglibyśmy rozpocząć pracę w tej Jednostce Penitencjarnej, oddalonej od Szczecinka o 60 km. Po spotkaniu z Dyrekcją tegoż Zakładu Karnego, w dniu 31 października 2006 roku. rozpoczęliśmy tam pracę duchową.  Do grupy należało ok. 20 osób; niektórzy zostali zwolnieni lub przeniesieni do innych Zakładów Karnych. Niemniej - mieliśmy wiele bardzo pozytywnych osób, które zmieniły swoje życie i zbliżyły się do Pana. Służba prowadzona jest regularnie i przynosi owoce.

 

Zachęceni przez Dyrekcję - w czerwcu 2008 r. rozpoczęliśmy pracę, w oddalonym o 20 km, Oddziale Zewnętrznym w Opatówku Zakładu Karnego w St. Bornem. Praca tam jest trudniejsza niż gdzie indziej, ponieważ jest to Jednostka, z której wychodzi na wolność wielu skazanych - warunkowo zwolnionych przedterminowo z dalszego odbywania kary. Grupa na spotkaniu liczyła około 10 osób; często do grupy dochodzili nowi uczestniczy, natomiast inni ją opuszczali. We wrześniu 2008 r. odbył się Chrzest Wiary, a jeden z Braci napisał wspaniały artykuł: „Dlaczego ludzie czytają Biblię”. Z co niektórymi osobami mamy kontakty do dziś. Kilku osobom pomogliśmy w różnych sprawach życia codziennego.

 

Od lat wracało do nas pytanie: „Panie, czy mamy rozpocząć służbę w Czarnem?”. Mieliśmy co do tego wiele obaw. Jest to drugi co do wielkości Zakład Karny w Polce, który mieści się obecnie w miejscu byłego obozu pracy, a w trakcie wojny był tam obóz dla jeńców wojennych (właściwie obóz koncentracyjny), w którym zamordowano 65.000 osób. Ciała ofiar grzebano nieopodal więzienia w masowych mogiłach, w obrębie których zasadzono las - aby w ten sposób zamaskować tę straszną zbrodnię. Jeńcy wojenni pochodzący w większości z ZSRR, ale również Polacy i Francuzi - umierali na tyfus, byli rozstrzeliwani, padali z głodu, jedząc przedtem tylko trawę i jej korzenie, a nawet ciała umarłych. W Zakładzie Karnym w Czarnem znajduje się wiele osób z dużymi wyrokami oraz trudną przeszłością. Czy damy radę udźwignąć taki ciężar, za którym idą obciążenia psychiczne i finansowe? Odkładaliśmy sprawę na później. Jednak u schyłku 2007 roku, Bóg włożył do naszego serca mocne przekonanie, abyśmy rozpoczęli pracę w ZK Czarne – tym bardziej, że przeniesiono tam kilku więźniów ze Szczecinka i Starego Bornego, którzy brali udział w naszych zgromadzeniach i nadal chcieli przychodzić na biblijne spotkania. Zaczęliśmy negocjacje z Dyrekcją. Umowa na sprawowanie posług religijnych została podpisana w dniu 2 stycznia 2008 r. Pracę rozpoczęliśmy od 6-ciu osadzonych. Po kilku miesiącach, grupa wzrosła do 30 osób i ledwo mieściliśmy się w pomieszczeniu mającym niecałe 20 m2 . W związku z tym postanowiono podzielić spotkanie na dwie grupy, które wkrótce liczyły po 20osób. Kiedy grupa osiągnęła liczbę ponad 60 osób, rozdzieliliśmy ją na trzy grupy 20-osobowe. Wkrótce każda z grup znowu liczyła prawie 30 osób. Dyrekcja więzienia przeniosła nas do dużego pomieszczenia świetlicowego. Był taki okres, że w ramach 7 grup na spotkania uczęszczało ponad 230 osób. W tym czasie zostało rozdanych setki Biblii, ponad tysiąc Nowych Testamentów, tysiące różnych traktatów, przeprowadzono setki rozmów duszpasterskich. W grudniu 2008 r. wysłaliśmy ponad 80 paczek (przygotowanych przez chrześcijan w Szwajcarii) dla dzieci skazanych, które żyją w bardzo trudnych warunkach bytowych. W chwili obecnej spotkania odbywają się w każdą środę (wcześniej także we wtorki) w dwóch grupach. W trakcie spotkania jest czytane i wykładane Boże Słowo; także modlimy się oraz dyskutujemy. Charakter naszych spotkań jest przyjacielski. Cieszymy się z zaufania, jakim obdarzyli nas uczestnicy naszych spotkań. Naszą wielką radością jest to, że dzięki zmiłowaniu Bożemu, mogliśmy przynieść tym ludziom światło i duchową wolność. Staramy się dodawać im odwagi w drodze na przyszłość. Dzięki Bogu, wielu z nich, postanowiło iść nową drogą. Pomagamy osadzonym materialnie, głownie z uwagi na ich kontakt z rodzinami – gdyż ten jest bardzo ważny.     

 

Od 2009 roku prowadzimy pracę ewangelizacyjną w Areszcie Śledczym w Koszalinie oraz jego Oddziale Zewnętrznym w Dobrowie.  

 

W okresie 2017-2019 r. prowadziliśmy pracę w Zakładzie Karnym w Koziegłowach. W tym czasie oprócz regularnych spotkań ewangelizacyjnych, zorganizowaliśmy we współpracy z kierownictwem ZK (przy dużym zaangażowaniu osadzonych) dzień ojca. W ten sposób osadzeni mogli dobrze spędzić czas przy ewangelii i atrakcjach dla dzieci.

 

Od stycznia 2018 roku prowadzimy służbę w Zakładzie Karnym we Wronkach. Jest to największa Jednostka penitencjarna w Polsce. Na pierwsze spotkanie przyszła tylko jedna osoba. Jednak w niedługim czasie liczba ta zwiększyła się do ok. 30 osób. Jego historia sięga 1894 r. W okresie stanu wojennego w Polsce, do więzienia trafiali przeciwnicy systemu komunistycznego. Jesteśmy wdzięczni Bogu, że i w tym miejscu może świecić światło Ewangelii.

 

Od początku pracy w Zakładach Karnych w charakterze kapelanów lub ich pomocników służyło kilku braci. Z listów, które do nas piszą więźniowie widać jak bardzo chcą pozostać ludźmi wolnymi - do czego ich z całego serca zachęcamy. Przez cały okres służby w Zakładach Karnych, w naszych spotkaniach uczestniczyło tysiące osadzonych. Niektórzy z nich mają z nami kontakt telefoniczny lub listowny. Owoc naszej pracy pochodzi z łaski Bożej oraz modlitw braci i sióstr ze Szwajcarii, Niemiec i Polski.